Czat a życie realne, czy to tak wielki problem?
Granica między czatem a życiem realnym jest bardzo umowna. Najgorszym przypadkiem jest nieumiejętność rozpoznawania tej granicy. Jeżeli nie potrafimy odróżnić życia normalnego, a co najgorsza miesza się ono z naszym życiem wirtualnym, jesteśmy w bardzo wielkim zagrożeniu. Takie zachowanie jest już uzależnieniem, z którym powinniśmy iść do lekarza. Jeżeli siedząc na czacie gotują się w nas emocje, rozmową potrafi wywołać w nas złość, doprowadzić do łez wtedy jest już bardzo źle. Powinniśmy rozróżniać życie prywatne od czatowego. Czat traktować jako rozrywkę, a nie miejsce, w którym musimy żyć. Jeżeli coś nam się nie uda na czacie nie powinniśmy się przejmować, tylko traktować to z pewnym wypracowanym dystansem. Przecież czat to nie życie i należy o tym zawsze pamiętać nieważne czy ktoś nas tam lubi czy nie, czy nam się coś tam udaje czy nie, nie powinno to w żaden sposób wpływać na nasze prywatne życie. W realny świecie istnieją już ośrodki dla osób uzależnionych od czatów i są w nich naprawdę trudne przypadki. Są ludzie którzy w normalnym życiu zachowują się jak na czacie, używają w rozmowach sloganu czatowego i prawie cały czas widać u nich odruchy jakie mają ludzie siedzący przed komputerem.